10/06/2026
Ta mazerowana szafeczka jest pamiątką po babci, która klientka chciała uratować. Odnawianie takich mebli jest trudne, albo czasami prawie nie możliwe i zazwyczaj trzeba podejść trochę inaczej do tego procesu. Właścicielka chciała, aby spróbować położyć fornir orzechowy na mebel, ale było to nie możliwe z technicznego punktu widzenia. Spróbowałam więc "dostać się" do powierzchni pod podkładem i lakierobejcami i po opalaniu powierzchni opalarką, skrobaniu cykliną i szlifowaniu odsłonił się lity świerk, który nie był w najgorszym stanie. Stwierdziłam, że można spróbować oczyścić co się da, wybarwić i zabezpieczyć, a w pewnych miejscach użyć farby kryjącej, tak aby całość spójnie wyglądała (w pewnych miejscach po prostu nie dałam rady wszystkiego wyczyścić).
Konieczne było wymienienie bardzo wypaczonego blatu na nowy oraz dykt z tyłu mebla. Właścicielka znalazła również piękne, kamienne gałki, które świetnie zgrały się kolorystycznie z resztą mebla. Mebel dodatkowo został dokładnie sklejony, bo same gwoździe jednak nie wystarczały ;) Pracy było sporo, szczególnie przy czyszczeniu, ale efekt bardzo mnie zadowolił.
Mam nadzieję, że ta trochę nietypowa renowacja się Wam podoba :)
Jeżeli macie jakieś meble do renowacji, które wymagają specjalnego podejścia, to zapraszam do kontaktu - nawet z pozornego "trupka" damy radę wspólnie wykrzesać trochę życia;)